#YOU SUKCES

TW: O tragiczności seksistowskiego komizmu

Ilu mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki? Zapewne czterech: pierwszy wkręca, drugi trzyma drabinę, trzeci wnosi lodówkę na czwarte piętro, a ostatni opowiada seksistowskie żarty swoim współpracownikom. Według badań naukowców z King’s College London, 28% panów wyraża przekonanie, że akceptowalne jest dzielenie się humorem i anegdotami o kontekście seksualnym w miejscu pracy. Dlaczego tak uważają? I dlaczego nie powinni?

Rekurencja seksizmu

Szczęśliwa ta, która w odpowiedzi na krytykę mizoginistycznego kawału nie usłyszała nigdy oskarżeń o brak dystansu. „To tylko niewinny żart!” – okraszone dawką introspekcji autora, że przecież nie jest seksistą, a wyłącznie dowcipnisiem – okazuje się niestety równie popularne, jak błędne. Psychologowie wykazali, że mężczyźni o seksistowskich przekonaniach mają większe skłonności do przychylnego traktowania takiego humoru. 

Badaczki z University of Massachusetts Amherst, Dara Greenwood i Linda M. Isbell, przedstawiły uczestnikom eksperymentu nagranie rozmowy studentów, którzy wymieniali między sobą żarty oparte na krzywdzących kobiety stereotypach. Osobom podzielającym mizoginistyczne poglądy, bez względu na płeć, dowcipy te wydawały się zabawniejsze oraz mniej odpychające niż reszcie słuchaczy. Do identycznych wniosków doszli uczeni z Universidad de Granada. 

W kolejnym badaniu próbie mężczyzn zaprezentowano 8 par kawałów (pierwszy o podłożu seksistowskim, drugi bez takiego nacechowania). Mieli oni za zadanie wybrać ten, który zostanie wysłany poprzez internetowy komunikator do ich rozmówcy. Panowie byli przekonani, że kontaktują się z prawdziwą osobą, podczas gdy w rzeczywistości rolę ich partnera pełnił komputerowo-wygenerowany bot o imieniu implikującym płeć żeńską. W odpowiedzi na żart automat przyznawał panom punkty (0 za seksistowski, 1-2 za nie-seksistowski). 

Niestety, część grupy otrzymała znacząco niższe noty – osoby o skłonnościach do molestowania seksualnego (oszacowanych za pomocą self-reported method) dużo częściej preferowały niewybredny humor. Podczas replikacji doświadczenia część badanych została poinformowana, że prowadzi interakcję z feministką, pozostali natomiast, że mają do czynienia z kobietą o konserwatywnych poglądach – co ciekawe, w pierwszym przypadku symulacja otrzymała więcej stereotypowych kawałów w porównaniu do drugiego scenariusza.

Należy pamiętać, że korelacja nie oznacza przyczynowości, jednakże biorąc pod uwagę powyższe przykłady, trudno jest zakładać dobre intencje propagatorów seksistowskiego humoru. Z drugiej zaś strony, jeśli krzywdzące dowcipy są wyłącznie indykatorem wewnętrznych uprzedzeń, a krytyka podobnych treści nie daje wymiernych skutków (o czym zapewne przekonała się większość kobiet), to gdzie leży sens w reagowaniu na niesmaczne żarty? Otóż niestety tutaj problem nie kończy się, a dopiero zaczyna – komizm oparty na stereotypach stanowi nie tylko skutek mizoginii, ale również jej źródło. 

Analiza badania dokonanego na próbie studentów dowiodła, że mężczyźni, którzy uprzednio zapoznali się z zestawem seksistowskich dowcipów (vs zestawem dowcipów „neutralnych”), wykazywali w hipotetycznych scenariuszach większe prawdopodobieństwo do stosowania przemocy na tle seksualnym. Dodatkowo osoby te były później skłonne do umniejszania powagi gwałtów oraz przyznawania niższych wyroków ich sprawcom (w porównaniu do członków grupy kontrolnej). Podczas replikacji badania doktorzy psychologii Manuela Thomae i G. Tendayi Viki potwierdzili uzyskane wcześniej rezultaty, a co więcej, znaleźli dodatnią korelację między seksistowskimi poglądami a predyspozycjami do dokonywania nadużyć seksualnych. 

Najgorszy rodzaj żartów

Seksistowskie dowcipy nie dzielą się na te dobre i te złe – są tylko te szkodliwe… i te jeszcze gorsze. Jedne utwierdzają w stereotypach, inne uprzedmiatawiają kobiety, kolejne – dewaluują krzywdę wyrządzaną w wyniku przemocy seksualnej oraz normalizują nadużycia na jej tle. Myślę, że wiele pań zgodzi się ze stwierdzeniem określającym ostatnią z powyższych kategorii jako najbardziej niebezpieczną, a zarazem niepokojąco żywą na naszym rodzimym podwórku. Za moich licealnych czasów najpopularniejszym z humorystycznych powiedzonek uczniów stał się cytat sławetnego polityka o tym, że „zawsze się trochę gwałci”, natomiast starsze pokolenie, jak jeden mąż, powtarzało komentarz Andrzeja Leppera o niemożności zgwałcenia prostytutki. Zabawne?

Fundacja „Ster” opublikowała badania na temat molestowania seksualnego w Polsce:

  • 87.6% ankietowanych kobiet doświadczyło molestowania w miejscu pracy lub miejscu publicznym;
  • 51% kobiet doświadczyło próby odbycia stosunku seksualnego wbrew woli, poprzez groźby lub użycie przemocy fizycznej;
  • 42.3% kobiet doświadczyło próby odbycia stosunku seksualnego wbrew woli, gdy były pod wpływem alkoholu, narkotyków lub innych środków zmieniających świadomość (np. „tabletki gwałtu”);
  • ponad 22% kobiet doświadczyło gwałtu ze strony mężczyzny;
  • 91.8% przypadków gwałtu nie zostało nigdy zgłoszonych. 

Dalej zabawne? Dla tych kobiet – wątpię, a należy podkreślić, że mówimy tu o przeważającej większości żeńskiej populacji Polski. 

„Niewinne” seksistowskie żarty są formą dyskursu społecznego i, z premedytacją lub nie, przesuwają okno Overtona w stronę akceptacji przemocy wycelowanej w kobiety. Nałożenie komizmu na temat gwałtu bagatelizuje doświadczaną przez jego ofiary krzywdę, a także umniejsza winę sprawcy – 25% kobiet, które zdecydowały się opowiedzieć bliskim o dokonanym na nich gwałcie, spotkało się z „bagatelizowaniem, obwinianiem i brakiem zainteresowania” (fragment przytoczonego wcześniej raportu Fundacji „Ster”). 

Autorzy dowcipów z wątkiem wykorzystywania seksualnego często bronią się tym, że podobne treści wygłaszają wyłącznie w zamkniętym gronie znajomych i absolutnie nie zdecydowaliby się na taki humor w towarzystwie osoby o traumatycznych przeżyciach. Warto im wtedy przypomnieć, że nie są wszechwiedzący, nie znają pełnego życiorysu swoich kolegów i koleżanek, a skoro słyną z przemocowych tekstów, to prawdopodobieństwo, że ich przyjaciele zdecydują się zwierzyć im ze swoich tragicznych historii, dramatycznie spada. Serdecznie polecam taką linię argumentacji, z własnego doświadczenia wiem, że trafia do przynajmniej części żartownisiów. 

Zatem, drodzy kawalarze, pamiętajcie o tym, że jak bardzo nie byłoby Wam z tego powodu przykro, to niestety seksizm rodzi seksizm. Miejcie też na uwadze, że kobiety taki wygląd rzeczywistości boli o wiele bardziej niż Was i to one będą odbiorcami przemocy napędzanej przez Wasze poczucie humoru. 

 kcl.ac.uk/news/more-than-a-quarter-of-men-say-sexual-jokes-or-stories-at-work-are-acceptable
 Manuela Thomae, Afroditi Pina, Sexist humour and social identity: The role of sexist humour in men’s ingroup cohesion, sexual harassment, rape proclivity and victim blame, https://core.ac.uk/download/pdf/30705551.pdf
 Greenwood, Dara & Linda M. Isbell. 2002. Ambivalent sexism and the dumb blonde: Men’s and women’s reactions to sexist jokes. Psychology of Women Quarterly
 Romero-Sánchez, M., Durán, M., Carretero-Dios, H., Megías, J. L., & Moya, M. (2010). Exposure to sexist humor and rape proclivity: The moderator effect of aversiveness ratings. Journal of Interpersonal Violence, 25(12), 2339–2350. https://doi.org/10.1177/0886260509354884
 Siebler, F., Sabelus, S., & Bohner, G. (2008). A refined computer harassment paradigm: Validation, and test of hypotheses about target characteristics. Psychology of Women Quarterly, 32(1), 22–35. https://doi.org/10.1111/j.1471-6402.2007.00404.x; https://www.researchgate.net/publication/33418383_A_Refined_Computer_Harassment_Paradigm_Validation_and_Test_of_Hypotheses_About_Target_Characteristics
 Viki, G. T., Thomae, M., Cullen, A., & Fernandez, H. (2007). The effect of sexist humor and type of rape on men’s self-reported rape proclivity and victim blame. Current Research in Social Psychology, 13(10), 122–132
 Thomae, M., & Viki, G. T. (2013). Why did the woman cross the road? The effect of sexist humor on men’s rape proclivity. Journal of Social, Evolutionary, and Cultural Psychology, 7(3), 250-269. http://dx.doi.org/10.1037/h0099198
 http://www.fundacjaster.org.pl/upload/Raport-STERu-do-netu.pdf

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *